KOLEJNE ŚWIADECTWA :D
20 października 2008
W dziale świadectw kilka kolejnych inspirujacych opowieści. Zapraszamy do lektury oraz zachęcamy do przesyłania kolejnych!więcej
PRIORYTET: SPOTKANIE W GRONIE LIDERSKIM!
29 września 2008
Choć mamy serce i wizję głoszenia Ewangelii w Polsce... choć pracujemy i zachęcamy młodzież do działań misyjnych... choć utożsamiamy się z generacją t...
niestety jeszcze nigdy do tej pory nie udało nam się spotkać w pełnym gronie liderskim.
TERAZ CHCEMY TO ZMIENIĆ, dlatego zapraszamy 12-13 grudnia 2008 do Warszawy
na Ogólnopolskie Spotkanie Liderów misji generacja t.
Potrzebujemy wspólnego czasu modlitwy o nasz kraj, nasze grupy misyjne, wspólnego uwielbiania, usługiwania sobie
Słowem Bożym, abyśmy byli napełnieni Duchem Świętym i pasją do zwiastowania Ewangelii. Razem możemy dyskutować, wspierać się w rozwiązywaniu naszych problemów,
zachęcać się do zwycięskiego życia w Jezusie Chrystusie oraz ustalić kierunek działań misji na rok 2009. /Dz 2:42-47/
Prosimy: dołóżcie wszelkich starań, żebyśmy spotkali się w jak najliczniejszym gronie - zabierzcie ze sobą osoby, w których widzicie potencjał liderski,
wierzymy, że będzie to wspaniały, inspirujący czas!
Miejsce: Warszawskie Seminarium Teologiczne, ul. Wyborna 20, 03-681 Warszawa.
Koszt: 45 zł
/w tym nocleg, kolacja (piątek), śniadanie i obiad (sobota)/
Zgłoszenia: do 20 października na adres biuro@generacja-t.org
Program: zostanie podany w
osobnym mailu - jesteśmy w trakcie ustalania szczegółów
Ważne: Nie czekaj do 20 października, zgłaszaj się jak najszybciej, abyśmy mogli sprawnie i odpowiedzialnie
przygotować to spotkanie.
TWARDZIELE PISZĄ!!!
29 września 2008
Misje, misje i po misjach… Ale w naszych sercach i pamięci (w to wierzymy :) to, co Bóg czynił jest wciąż żywe! Doświadczaliśmy cudownych chwil...więcej
FOTKI WANTED!
27 września 2008
Uwaga ważny komunikat, w celu uzupełnienia galerii, prosimy o przesyłanie misyjnych zdjęć (ROK 2008).Najlepiej, 36 przebranych zdjęć oddających charakter całej misji.
Wszystkie fotki, w formie elektronicznej lub pocztą, należy przesyłać do Adama Kowalczyka - kontakt (gg:6208621). Uwiecznijmy te chwile..
POTRZEBNA MODLITWA
22 września 2008
W niedzielę (21.09) czwórka naszych Twardzieli wracających z Misjomani miała wypadek samochodowy. Trójka z nich opuściła już szpital, jednak pozostał w nim. Adam Rakoczy, lider Generacji t, który ucierpiał najbardziej, i być może pozostanie w szpitalu przez kilka tygodni, co okaże się w najbliższym czasie. Dlatego Kochani prosimy o modlitwę. Niech Bóg swoją uzdrowieńczą mocą dotknie i uzdrowi ich ciała, a także pocieszy ich serca, aby jak najszybciej mogli wrócić w nasze szeregi. Równocześnie dziękujmy Bogu za to, że zachował naszych przyjaciół przy życiu i za Jego łaskę nad nimi. Trwajmy w modlitwie jako jedna, mająca wspólny cel Rodzina!
REFRESH
24 sierpnia 2008
Dopiero teraz mała aktualizacja stronki po awarii systemu, na którym były dokumenty biura generacji. Trochę danych poszło w kosmos, ale nic to...
Dodajemy świadectwo z misji oraz poniżej ważne info dla liderów generacji.
DNI MODLITWY I POSTU...
25 maja 2008
Drodzy Przyjaciele Misjonarze!Przed nami szczególny czas. Jesteśmy powołani, by głosić Ewangelię w każdej sytuacji, w każdym czasie. Wakacje są jednak dla nas wszystkich okresem szczególnie intensywnych, wspólnych działań. Wielu z nas nie może się już doczekać, by znów przeżyć tę niesamowitą przygodę w Bożej obecności, autorytecie, doświadczając cudów, miłości i przyjaźni tak wielu osób. Wielu też z nas płaci obecnie wysoką cenę, by stać się uczestnikiem walki o życie zgubionych ludzi.
Bóg widzi dziś Twoje zmagania, chce Ci pomóc, wzmocnić i użyć! Kocha Ciebie, ale kocha też tych zgubionych. Możesz więc być podwójnie pewny, że da Ci siły – dla Twego szczęścia i po to, by Cię użyć względem ginących… w końcu kogo innego?
Ogłaszamy dni modlitwy i postu o Boże poruszenie w Polsce (27–29 maja)! Spędźmy jeszcze przed tymi wszystkimi wyjazdami, akcjami, działaniami szczególny czas przed Panem – wsłuchując się w Jego głos, bicie Jego serca, napełniając się Jego Słowem i Duchem! To źródło wszelkiego efektywnego, namaszczonego działania! Módlmy się o konkretne misje, miejscowości, otwartość władz, zaangażowanie Kościoła, o liderów, misjonarzy, finanse, sprzęt, o ochronę zdrowia i życia podczas misji, o pogodę, odwagę, namaszczenie, otwartość na działanie Ducha Świętego…
Zachęcajcie, proszę, swoich przyjaciół w zborach do modlitwy indywidualnej, do spotkań modlitewnych, do postu! Niech Pan nas prowadzi i błogosławi!
BYĆ UŻYWANYM...
28 kwietnia 2008
Chciałabym podzielić się z Wami wrażeniami jakie mam po zgrupowaniu w Białymstoku. W środę przed zgrupowaniem dowiedziałam się, że nikt z mojej młodzieży nie jedzie i było mi bardzo smutno z tego powodu. W związku z tym miałam dylemat czy pojechać czy zostać z młodzieżą. Zdecydowałam, że pojadę z bratem. Przed zgrupowaniem modliłam się o ten czas, miałam pragnienie, aby Bóg mnie użył i tak się stało:).
Na porannej społeczności w sobote Bóg pokazał mi osobę, z którą miałam porozmawiać, ale nie była to łatwa rozmowa - musiałam ją napomnieć. Bardzo nie lubie takich rozmów, ale chciałam być posłuszna Bogu, wiec poprosiłam Go o pomoc. Czasami Bóg daje nam trudne zadania, ale gdy je wykonamy jesteśmy bardzo szczęśliwi. Wiem, że warto być Bogu posłusznym. To jest najwspanialsza rzecz jaka może Nas spotkać, kiedy możemy być Bożymi sługami, pracownikami. Czasami jest trudno, ale WARTO. Kiedy rozmawiałam z tą osobą, a pózniej sie z nią modliłam widziałam, że Bóg naprawde ją dotyka.
Jestem bardzo Bogu wdzieczna, że mogłam być na zgrupowaniu. To był naprawdę bardzo Błogosławiony czas, czas przełomów i zmian w życiu wielu młodzych ludzi. Boża obecność była bardzo mocno odczulana. Duch Świety był pośród Nas. Zachęcam każdego, żeby jeździł na zgrupowania i misje to jest naprawde niezapomniany czas, niezapomniane wrażenia, jest to czas gdzie Bóg naprawdę działa i zmienia ludzi - Ja jestem tego przykładem:).
Zachęcam wszystkich z całego serca, aby w te wakacje pojechali na misje – na pewno nie będziecie żałować BO MOŻNA ŻYĆ INACZEJ!
Bądźmy tego przykładem!
SPOTKANIE
8 kwietnia 2008
Liderzy generatora pomorskiego i zachodniopomorskiego! Przypominam o szkoleniu dla liderów misji i spotkaniu roboczym ustalonym na marcowej konferencji w Malborku. 26 kwietnia godz. 10:00 Malbork, siedziba KZ, Al. Wojska Polskego 478.
To ważne spotkanie, na którym wypracujemy plan misji na lato 2008 w naszym regionie. Zatem obecność obowiązkowa. Liczę na was.
MISJA ŻYCIA!
6 marca 2008
Misja życia! - okręgowe spotkanie młodzieży w Rzeszowie (7-9 marca).
Kilka lat temu udział w wakacyjnych misjach stał się dla wielu młodych ludzi przełomowym doświadczeniem - na tyle znaczącym, że ich życie zostało zmienione na trwałe. Okazało się, że tak naprawdę chodzi o coś dużo więcej niż jedynie przeżycie ciekawej, wakacyjnej przygody z Bogiem, przyjaciółmi, z plecakiem i namiotem... gdzieś daleko od domu. Misja stała się życiem, życie - misją! Nie chcemy jedynie brać udział w letnich akcjach misyjnych...
Chcemy być Bożymi narzędziami w ratowaniu zgubionych w każdej sytuacji, w każdym czasie! Chcemy Bożego przebudzenia dla Polski! To misja naszego życia...
W najbliższy weekend spotkajmy się (i wspólnie módlmy o ten czas!) na zjeździe młodzieży Okręgu Wschodniego w Rzeszowie! To będzie szczególny czas! Liderzy generacji t. wspólnie z liderami Euromission euromission poprowadzą szereg spotkań, których celem jest mobilizacja i wyposażanie Kościoła do ratowania zgubionych!
Rzeszów, Kościół Zielonoświątkowy (ul. Dąbrowskiego 1a);
start: pt 19.00;
więcej informacji u lidera okręgowego młodzieży, Bożenki Osady (tel. 668291528)

****
22 grudnia 2006
Kochani Liderzy, Misjonarze - Twardziele, Przyjaciele!
Przed nami Święta, szczególny czas. Miło jest słuchać życzeń, tych dobrych oczywiście, ale większą od nich moc ma modlitwa. Życzę więc Wam i modlę się
gorąco do Pana, byście mogli w tych najbliższych dniach na nowo, w sposób żywy i świeży doświadczyć Jezusa - Jego pokoju, radości, ukojenia, mocy... Napełnijcie się Nim ile wlezie, a nawet więcej - tak, żeby wystawał z Was, był widoczny i rozpoznawalny przez innych juz z daleka:)
Życzę też Wam - choć może zabrzmi to banalnie - spełnienia marzeń!... Tych osobistych i tych naszych... o milionach zbawionych Polaków, o wioskach,
miastach, szkołach, akademikach nasyconych Ewangelią, o misjach, po których powstają kolejne i kolejne zbory, o tysiącach uwolnionych, uzdrowionych,
napełnionych Duchem Świętym wszędzie tam, gdzie postawi Was Pan, o żniwach w radości po siewie we łzach... o ciepłych prysznicach podczas każdej misji! Cała masa tych marzeń! Nie, Mikołaj tu wymięka. Nie da rady! Ale my już dobrze wiemy, do kogo z nimi się zwrócić. Super, nie? :)
Niech Was Pan błogosławi!
SZTUKA ŻYCIA
20 grudnia 2006
Witam Was wszystkich w imieniu Pana naszego, Jezusa Chrystusa. Chcę się z Wami podzielić tym, co przeżyłem na ostatnich warsztatach generacji w Białymstoku i tym, co Bóg wlał i ciągle wlewa do mojego serca ostatnimi czasy. Nie mam zamiaru opisywać tego jak przebiegały wszystkie zajęcia, ale to, jak Bóg działał. Alleluja! Chwała Panu! Słuchajcie, najbardziej wzruszyło mnie to, jak widziałem wielu ludzi, którzy pragnęli Bożej obecności, którzy wychodzili do przodu, klękali i uwielbiali Pana. Najwspanialsze jest to, że Bóg dotykał się każdego z nich, odpowiadał, namaszczał, używał… Bóg jest cudowny! Amen! Na wieczornej społeczności w sobotę padły istotne słowa: Nie sztuką jest obronić żonę przed zbirami. Sztuką jest żyć z nią każdego dnia kochając ją. Czy nie tak ma się nasza relacja z Bogiem? Nie sztuką jest chodzić do kościoła, jeździć na misję i organizować jakieś akcję charytatywne (nie mówię, że to jest złe – wręcz przeciwnie). Sztuką jest każdego dnia żyć z Bogiem, pełnić Jego wolę, być mu posłusznym…(Mateusza 10:38). Bóg nie stworzył nas po to, aby kiedyś zabrać nas do nieba. On nas stworzył po to, byśmy każdego dnia spędzali z Nim czas, rozmawiali z Nim, pytali Go co jest Jego wolą (Micheasza 6:8). A Bóg zawsze odpowiada i nigdy się nie spóźnia!
Bóg pragnie nas używać i widzę teraz, jak Bóg powołuje młode pokolenie przyszłych pastorów, nauczycieli, ludzi, którzy na maxa pójdą za Jego głosem, nie oglądając się na nic. Zachęcam Was abyście poświęcali każdego dnia czas dla Boga – walczyli z codziennością, która nas otacza, abyście byli konsekwentni i odpowiedzialni… Bo my wiemy, że z Boga jesteśmy, a cały świat tkwi w złu (I Jana 5:20). My to wiemy. I nam jest dobrze, ale czy tego Bóg od nas wymaga? Jezus odchodząc do nieba przykazał swoim uczniom: Idźcie i czyńcie uczniami wszystkie narody… (Mat. 28:19-20). Co z tym zrobisz, to już Twoja decyzja. Wiem jedno – Bóg zawsze jest przy nas i zawsze daję siłę (V Mojżeszowa 31:8), ale my musimy tego pragnąć całym sercem. Dzięki Bogu! Jemu należy się wszelka chwała i cześć! Podsumowując chciałbym podziękować Jezusowi za całą Generację T, za moich przyjaciół i za wszystkich ludzi, którzy pragną Mu służyć. Widzę jak Bóg się przyznaje do tego, co robimy. Dlatego… nie poddawajmy się! Idźmy do przodu służąc Mu i chwaląc Jego imię! AMEN!!! (I Jana 2:28 i I Tym. 4:12).
RAZ
16 grudnia 2006
Na Zgrupowanie do Białegostoku przybyła spora ekipa młodych misjonarzy z Warmii i Mazur oraz Podlasia, chcąc uczyć się nowych dram, pantomim oraz przezyć coś wspaniałego z Bogiem. Warsztaty z dramy i pantomimy prowadziła grupa CHDN z Gdyni. Na pantomimie uczyliśmy się gestów, kroków oraz prawidłowej mimiki twarzy. Wykłady Josha były trafem w dziesiątkę, ponieważ po raz kolejny zostalo nam przypomniane że mamy być gorącymi dla Boga, ponieważ letnich wyrzyga* Bóg z ust swoich. Bóg podczas tego wykładu szczególnie przemawiał do nas - wierzymy, że jeszcze długo będzie to Słowo w naszych sercach.
Wieczorna społeczność była także niesamowitym czasem. Już od samego początku Bóg zaczął działać i odczuwaliśmy Jego obecność. Już przy pierwszej pieśni wszyscy płakali wznoszac swoje dłonie do Pana i dziekując mu za to, że kocha nas takimi jacy jesteśmy i chce nas użyć na swojej niwie. Po ostatnim wykładzie Josha było wezwanie do przodu, i prawie każdy wyszedł ponieważ potrzebował Bożej przemiany, posilenia i wzmocnienia.
Ze zgrupowania wróciłyśmy ubłogosławione, posilone i zachęcone do dalszej służby dla Pana Niech Was Bóg błogosławi.
* dosłownie z angielskiego
DWA
16 grudnia 2006
Potrzeba by niezwykłych słów i wiele miejsca, żeby opisać atmosferę, Boże działanie i wszystko inne, co działo się na zgrupowaniu w Białymstoku. Kto nie był...NIECH ŻAŁUJE!!!
Było tyle przeciwności, by ono się odbyło, ale Bóg wiedział, co robić. Zaplanował dla nas niezapomniane chwile! Dla mnie niesamowitym przeżyciem była sobotnia, wieczorna społeczność. Na jej początku kilka grup przedstawiało to, czego nauczyło się na warsztatach (a był czego się nauczyć!). Ostatnia przedstawiała: Ukrzyżowanie. Widziałam tę scenkę wielokrotnie, jednak jeszcze nigdy nie dotknęła tak mojego serca... Przez nią Bóg odpowiedział na moje pytania... Zresztą nie tylko mi płynęły łzy po policzkach. Ale to był tylko deszczyk łez, przed nadchodzą ulewą... Tu trzeba oczywiście wspomnieć o rewelacyjnej grupie uwielbiającej z Haiti! Cudownie poprowadzili nas w uwielbieniu! Boża obecność wylewała się strumieniami z nieba. W pokorze i dziękczynieniu klęczeliśmy przed Panem doświadczając Jego potężnej miłości...Bóg jest dobry!!!
Nie można też zapomnieć o naszych mówcach z całego zgrupowania: Słowo pierwsza klasa - jak to zawsze w ich wypadku bywa. No i muszę jeszcze o jednym napisać: Moi przyjaciele. Pan powołuje taką armię, że zastępy nieprzyjaciela nie przemogą jej! Na każdych warsztatach byli super ludzie i wspólne spędzanie czasu też, jednak w Białymstoku było coś jeszcze... Takiej radości, jedności i przyjaźni to ja jeszcze nie czułam... I to nie przez bilard... Nawet nie trzeba było robić listy na jeden prysznic, wszyscy sobie usługiwali: uśmiechem, zabawą i czynem. Aż żal było wyjeżdżać. Ale jak
wiadomo: NAJLEPSZE JEST WCIĄŻ PRZED NAMI! No i mamy kolejne zaproszenie do zboru w Białymstoku, który dopełnił niezwykłości tego zgrupowania - niech Wam Bóg wynagrodzi i błogosławi Wasze serca!
No i tak można by pisać i pisać, i chwalić, ale kto był to wie jak było, a kto nie... to WIĘCEJ TEGO NIE RÓB I BĄDŹ Z NAMI!
Dzięki Ci Panie! Do zobaczenia wkrótce!!!
TRZY
16 grudnia 2006
Co tu mówić... Jestem strasznie poruszona tymi warsztatami. Jednym słowem było wspaniale. Uwielbiam jeździć na warsztaty. Po nich wracam zawsze pełna Jezusa. Stosunki z ludźmi w szkole robią się raz lepsze, raz gorsze. Zależy kto jak odbiera słowa: Jezus Cię kocha :D Na warsztatach najbardziej podobało mi się sobotnie uwielbienie. Potrzebowałam takiego... wypłakania się przed Panem i modlitwy. (...) Poprostu byłam zachwycona tym, co działo się w Białymstoku. (...). I to bardzo. Nie wiem kto na ile mi uwierzy, ale to już zależy od Was. Pantomimy, które później wystawiała młodzież strasznie mnie poruszyły. Szczególnie pantomima pod tytułem Ukrzyżowanie. Wzruszyłam się. Dramy też były super. Śmieszne, ale zarazem dające do myślenia. Nauczyłam się wielu scenek, które wykorzystamy na pewno na misjach. (...) Z warsztatów wróciłam z myślami: Jestem potrzebna Jezusowi. Wiem, że mnie kocha i chce dla mnie jak najlepiej. Rozwiązuje moje problemy i każdą sprawę powierzę Mu. Wiem, że da lepsze wyjście z każdej sytuacji, niż ja sama bym sobie wymyśliła jakiekolwiek rozwiązanie. Każdy z Was jest narzędziem w oczach
Pana. Nie czujcie się niepotrzeni albo (w moim przypadku) za młodzi. Bóg dla
każdego z Was ma plany. Może jak pojedziesz na misję to akurat będzie
potrzebny ktoś, żeby odegrać jakąś rolę w scenkach. Wierzę w to, że Jezus
kocha każdego człowieka tak samo i każdy jest dla Niego ważny. Jeżeli Bóg
dba o małe wróbelki to pomyśl jak dba o Ciebie. Nie bójcie się; jesteście
więcej warci niż wiele wróbli Ew. Mateusza 10:31
Ppozdrawiam całą generację t.
PODLASKI PRZEŁOM
11 grudnia 2006
Takiej atmosfery to jeszcze nie było. Po wielu trudach i przeciwnościach Zgrupowanie doszło do skutku. Kościół Dobra Nowina w Białymstoku zaskoczył nas otwartością i zaufaniem. Jeszcze raz dziękujemy, muchos gratias! :) Przez Zgrupowanie przewinęło się ok. 80 młodych ludzi z generatora północnego. Mamy naprawdę zdolną i oddaną Bogu młodzież. Jestem pod wrażeniem usługi grupy uwielbiającej z Hajnówki. Jesteście the best! :) Dzięki Samuel & spółka :)
Strzałem w 10 okazało się zaproszenie wykładowców ze szkoły Chrystus dla Narodów. Warsztaty z dramy i pantomimy prowadzone przez Tosię, Marcelę i Nastię były potężną dawką umiejętności, które zamierzamy wykorzystać na misji. Na mnie szczególne wrażenie zrobiła pantomima - to niesamowity środek przekazywania prawd Ewangelii. Josh Cagle (główny mówca) postawił pytanie: Czy jesteś gotów żyć CODZIENNIE dla Jezusa? Często jesteśmy gotowi do wielkich zrywów, ale to codzienność, życie każdego dnia jest prawdziwym wyzwaniem... Wykład do ściągnięcia tutaj (5,95 mb).
A dlaczego Podlaski przełom? Tak naprawdę to pierwsze tego typu spotkanie na Podlasiu. Już dawno chcieliśmy działać intensywniej na tamtych terenach, ale coś zawsze stawało na przeszkodzie. Na dziś mamy już zaproszenia do poprowadzenia 2 misji. Chwała Bogu! Będzie się działo...
Dla wielu z nas był to czas, kiedy Bóg dotykał i przemieniał. Mam nadzieję, że o tym dowiecie się z następnych relacji. Osobiście jestem zachęcony i... stęskniony. Jesteście fantastyczną Bożą armią, której sam Pan Jezus daje autorytet do ogłaszania Królestwa Bożego.
PS. Formularz padł, zatem relacje piszcie na biurowego maila.
BIAŁOGARD
6 grudnia 2006
Jak zawsze przed warsztatami czy misją dopada mnie wielkie zniechęcenie. Nie mam ochoty ruszać się z domu... I przed zgrupowaniem też tak było. Niestety. Ale jak tylko znalazłam się na dworcu, modląc się o dobrą podróż, zniechęcenie od razu odeszło. W piątek mieliśmy czas uwielbienia i modlitwy. Mogliśmy naładować akumulatory na resztę weekendu. W sobotę warsztaty poprowadziła grupa ze szkoły Chrystus dla Narodów z Gdyni. To był baaaaardzo intensywny czas. Dowiedzieliśmy się wielu wartościowych rzeczy, a także dostaliśmy wiele wskazówek technicznych, które z pewnością wykorzystamy. Wieczorna społeczność była nie z tej ziemi! Andrzej Robaczek miał głosić przez 20 minut, a mówił co najmniej 2 godziny. :) Słowo było niesamowite. Wszyscy byliśmy poruszeni. Dzięki za ten czas! Bóg jest wielki!
OWOCE MISJI
1 grudnia 2006
Kochani...chcę sie z Wami czymś podzielić. Byłam w tym roku na misji w Łupkowie i niestety był to bardzo trudny teren. Nikt z mieszkańców wioski nie przyjął Jezusa do serca. Wracaliśmy z tego obozu podłamani, coś było nie tak. Na misji w Łupkowie mieliśmy okazję odwiedzic tamtejszy zakład karny i tam zwiastowac ewangelię. Kilka dni temu jeden z moich przyjaciół (Gedeonita), który również był na misji w Łupkowie, pojechał do jednej małej wioski w Bieszczadach, by tam rozdawac Nowe Testamenty. Gdy rozmawiał z tamtejszym księdzem usłyszał niesamowitą, wspaniałą nowinę! Ksiądz jechał sobie pewniego dna samochodem i zatrzymał go na stopa pewien mężczyzna z Gedeonitką w ręku. Zaczęli rozmawiac i mężczyzna opowiedzał mu swoje świadecto nawrócenia. Opowiadał o tym co robił w przeszłości i jak zmieniło się jego życie. Okazało się, że tym mężczyzną był były więzień z Łupkowa, który został zwolniony! Pragnie teraz podzielic się ze swoją rodziną tym, co zrobił dla niego Bóg! Gdy usłyszałam tę wiadomośc moje serce wypełniła ogromna radośc i wdzięcznośc! Bóg przyznaje się do nas, to tego co robimy i pozwala nam zobaczyc owoce! Był to może tylko jeden człowiek, ale przecież gdy nawraca się jeden grzesznik całe niebo się raduje! Jest to dla mnie wielką inspiracją i zachętą, by służyc Bogu na maksa, by głosic Jego ewangelię nie tylko na wakacjach, ale każdego dnia!
I JUSH PO...
29 listopada 2006
Kochani, kto nie był we Wrocławiu, niech naprawdę tego żałuje! Nawet sobie nie wyobrażacie, jak mi się nie chciało jechać na tą konferencję :D ale stwierdziłam, że jak jush się zapisałam, to trzeba być słownym, a poza tym jakoś tak się zawsze do tej pory składało, że tam, gdzie najbardziej nie chciałam jechać, było najlepiej. I tak było też tym razam :D W pierwszy wieczór Zbysiu miał Słowo na temat więzień w naszym życiu, w których często siedzimy i o tym, jak się z nich wydostać, a tak się złożyło, że ja właśnie w takim więzieniu byłam. Już od dłuższego czasu męczyły mnie doły i przytłaczały moje problemy, miałam wrażenie że wszędzie wokół mnie jest tylko ciemność, nie widziałam żadnej drogi wyjścia. Jechałam tam z taką cichą nadzieją - a może Bóg powie mi wreszcie, co mam robić? Może zobaczę jakieś światełko? I zobaczyłam! Nareszcie....:) Poźniej Krzysiu Matuszewski zachęcał do stania się Bożym bohaterem, następnie genialne wykłady Andrzeja Robaczka...
Naprawdę, każda społeczność, każdy wykład, Słowo były dla mnie bardzo ważne. A na dodatek genialna atmosfera w gronie moich wspaniałych misjomaniakoof! Super było Was znowu zobaczyć :) Szkoda, że już po wszyskim, ale, jak mi Piotruś mądrze powiedział, w końcu trzeba mieć szansę, żeby to wszystko wprowadzić w życie - więc - do dzieła! Tęsknię za Wami i czekam z utęsknieniem na kolejne misje, na których jeśli Pan pozwoli się zobaczymy :) No i oczywiście przyjeżdżajcie koniecznie do Cieszyna!
NIEZWYKŁE ZGRUPOWANIE
29 listopada 2006
Ostatni czas przed zjazdem byl dla mnie trudnym czasem, czasem, kiedy na pewno nie byłam blisko Boga, czasem, kiedy w moich myślach i sercu panował chaos... Ciagnęło mnie do świata, ale też do Boga. Niesety nie umiałam do niego powrócić :( Jadąc na zgrupowannie czułam się strasznie nawet w czasie drogi płakałam. Przyjechałam i miałam nadzieję, że to Zgrupowanie będzie dla mnie Zgrupowaniem przełomu i tak też się stało. Najbardziej dotykały mnie społeczności. Wtedy Bóg niesamowicie mnie dotykał i mówił do mnie przez naszych wspaniałych kaznodziejów. Czułam, że te poruszane tematy są właśnie specjalnie dla mnie. Czułam, że Bóg walczy o mnie. W koncu podjęłam decyzję. Zwlaszcza po tym jak Krzysiu powiedział o Jozue wiedziałam już wtedy, że to do mnie. Przyszlam do Boga, wypłakałam mu sie i postanowialm, że nie poddam się tak łatwo szatanowi, że nie zostanę w duchowym więzieniu i stanę się Bożą Bohaterką. Dzis już czuję się dobrze i moim celem jest iść do przodu, mieć bliską relację z Bogiem, walczyć o moich bliskich i o ludzi którzy giną. To, co tam przeżyłam było niesamowite. Bóg też bardzo jednoczył naszą grupę i obiawił, że ma moc i możemy wołać do Niego, a On odpowie.Po przyjeździe ktoś, komu powiedziałam jak się czułam powiedział, że doładowalam swoje bateryjki. Jednak ja wiem, że to nie wystarczy, że muszę robić to codziennie. Kochani dziękuję wam za wasze zaangażowanie i poświecenie, za wasze serducha. Kocham was i razem z wami chcę być NIEBEZBIECZNA (dla diabła) i slużyć naszemu Bogu. Pozdrawiam was i życzę wam: idźcie za Jezusem, nie poddawajcie sie!!!!
JUPI!
28 listopada 2006
Jajku na konferencji we Wrocku był taki czad, że masakra! W ogóle ludzie tak super mówili, Krzysiu Matuszewski, Andrzej Robaczek, Zbysiu Zarożny i w ogóle warsztaty Jarka i Mileny mi się tak podobały, że zaczynam poważnie myślec co by tu zdziałac w tym naszym Jaworznie. W ogóle super uwielbianie no i tak sie ciesze akurat na konferencji dostałam na urodzinki flagi i mogłam tak superowo potańczyc na uwielbianiu, naprawde świetnie było.. Bóg była tak maksymalnie wyczuwalny obok nas:) A najbardziej mi się podobało, że dziewczyna z mojego pokoju, która pierwszy raz była na takim zjeździe, miała w sobie taką radość... Później mi opowiadała, że Bóg jej powiedział coś pieknego. Eh, nie będę przytaczać, bo pewnie popsuję... Cieszę się, że mogłam tam być, że mogłam to wszystko przeżyc i że było tam tak dużo (jak to mówi Zbysiu) niebezpiecznych ludzi :) Kocham was!
WROCŁAW
27 listopada 2006
Z tytułu wnioskując, będzie o konferencji generacji, ale nie będzie. Powiem tylko tyle, że jeśli Cie nie było to albo musiałes/-aś mieć naprawdę dobry powód, albo zwyczajnie nie wiesz co możesz na takich imprezach otrzymać od Boga.
Chcę napisać o tym, że ja (znów) miałam możliwość wypłakać oczy przed Bogiem, bo życie częściej jest pod górę niż po prostej, a to może wbijać w ziemie, jeśli zgubimy Jezusa gdzieś po drodze. Często upłynie sporo czasu zanim zdamy sobie sprawę z tego, że idziemy, ale już bez Niego. Musiałam więc zrobić ździebko kroków w tył i odnaleźć to, co dla mojego życia jest najważniejsze. Gdy rozmieniamy się na drobne, skupiając uwagę na tym, co absorbuje ją na co dzień, w pewnym momencie możemy znaleźć się w jednym z tych nieznośnych duchowych więzień. Bo zniewala nas to, co podrzuca świat i jego władca(!), gdy sami jesteśmy swoim centrum wszystkiego. Polecam więc przewartościować je na Jezusa: gdy cierpisz - podnieś rączki do nieba; gdy nie masz sił - podnieś wyżej i wołaj do swojego Boga; gdy coś boli, a wiesz, że źródło bólu jeszcze długo będzie w Twoim życiu - otwórz oczy na ogrom bólu wokół Ciebie i wręcz tym chorym ludziom receptę na te lekarstwo, jakie Ty już kiedyś wziołeś, a które jako jedyne i za darmo ratuje życie - Jezusa. Przetestowane, sprawdzone, działa!
Bo właśnie to sprawia, że każde mury Twoich ograniczeń Bóg chętnie rozwali. Pamiętajcie - do wolności jesteśmy powołani. Także do tej od naszych własnych słabości.
Bóg uczynił jeszcze jedną rzecz dla mnie - przypomniał mi, że muszę(!) oddać mu swoje jarzmo. A wtedy On w nagrode da mi swoje. Mam nadzieję, że każdy z was widzi różnice między tym, co wkłada na nas świat a tym, do czego powołuje Bóg.
A wszystko to mówił do mnie po to, żebym mogła wolna i szczęśliwa iść na świat i czynić uczniami wszystkie narody. Zachęcam was do łowienia Polaków, bo nasz naród szczególnie potrzebuje Jezusa. Którego zresztą życzę wam NON STOP.
MISJOMAŃSKI SZOK
27 listopada 2006
Uff...Skończyło się Zgrupowanie. Jestem zmęczony, niewyspany, ale bardzo, bardzo zadowolony i trochę... zszokowany. Poniżej powody mego zadowolenia i szoku. Przed imprezą mówiłem, że jak będzie 100 osób to będę wniebowzięty, było aż.. 150 niebezpiecznych (dla diabła) ludzi... Po raz pierwszy Zbyszek był zszokowany! Wiedziałem, że Andrzej, Garbowski jest w stanie zmontować uwielbienie. O to byłem spokojny, lecz zszokował mnie poziomem i umiejętnościami tej paczki. Uwielbienie było bardzo dobre a śpiew Agnieszki i Gosi rewelacyjny. Brakuje słów, aby wyrazić wam moją wdzięczność. Naprawdę bardzo wam dziękuje. To drugi szok - nie myślałem, że może być tak dobre uwielbienie. Trzeci... to wykłady Andrzeja Robaczka. Dla mnie rewelka! Kolejny, to zaangażowanie młodych ludzi z Wrocławia. Serce rosło, gdy te młode osoby pracowały na rzecz Zgrupowania. Młodzi słuchajcie: Jesteście super! Bardzo was pokochałem. Jestem wam bardzo wdzięczny i zobowiązany. Cieszę się, że was poznałem. To dla mnie zaszczyt. Ostatni szok to uczestnicy. Nie chce nikogo obrazić ani zdołować, ale uważam, że okręg zachodni stanowi najlepszą okręgową, misyjną paczkę w Polsce. Dziękuję Bogu, że jest między nami taka relacja i że jest nas tak dużo! Jesteście rewelacyjni!!!
Cieszę się, że z wieloma z was spotkam się w Cieszynie. Już teraz nie mogę się doczekać. Aha i jeszcze jedno. Wielu uczestników mówiło, że na tej konferencji przeżyło coś z Bogiem. Tych osób naprawdę było dużo. Ale akurat tym nie jestem zszokowany, bo przecież tak miało być i o to chodziło prawda? Dziękuje, że byliście kimś więcej niż tylko uczestnikami. Piszcie o swoich konferencyjnych przeżyciach. Podzielcie się swymi opiniami.
WYJAŚNIENIE
26 listopada 2006
W związku z niejasnościami co do Zgrupowań... Prosimy czytać do końca informacje, wtedy nie będzie problemu ze zrozumieniem, że w Białogardzie (1-3.12) odbędzie się Zgrupowanie dla generatora pomorskiego, a w Białymstoku (8-10.12) dla generatora północnego (Warmia, Mazury, Podlasie). To wszystko JEST napisane, tylko trzeba się troszku skupić ;P
POMORZE
20 listopada 2006
Witajcie raz jeszcze wszyscy twardziele i kandydaci na twardzieli! Na Zgrupowaniu generatora pomorskiego w Białogardzie planujemy zrobić część teoretyczną i praktyczną dramy i pantomimy - jako współczesnego narzędzia przekazu ewangelicznego. Teoria to wykłady w formie interaktywnej. Podszkolimy techniki pantomimy i zachowania sie na scenie, bedzimy uczyć się konkretnych dram i pantomim. Jak Irek wspomniał, gościć będziemy na zgrupowaniu fachowców w tej dziedzinie z ChDN z Gdyni. Zatem zgłaszajcie się! Módlmy sie o ten czas!
ZGRUPOWANIE W BIAŁOGARDZIE
20 listopada 2006
Świat się zmienia, nie czekajmy, ukształtujmy go w Boży sposób! Od 1-3 grudnia w Białogardzie odbędzie się Zgrupowanie generacji t.(generator pomorski). Zgrupowanie to coś więcej niż warsztaty, to przygotowanie młodych ludzi do czasu próby, konfrontacji z nieprzyjacielem i wyposażenie ich w narzędzia do walki z nim! Zapraszamy na warsztaty, które poprowadzą ludzie ze szkoły Chrystus dla Narodów. W programie: drama, pantomima, skeczbord.
Zaczynamy w piątek 1-go grudnia o 18:00. Nie może Ciebie zabraknąć! Miejsce Zgrupowania: Zbór Zielonoświątkowy w Białogardzie, ul. Wileńska 6. Karimaty i śpiwory obowiązkowe. Opłata: 15 PLN (zgłoszenie mailem lub tel.), w dniu zgrupowania 25 PLN (zgłoszenie w dniu warsztatów). Zapewniony sobotni obiad, śniadania i kolacje we własnym zakresie.
Kontakt: Ireneusz Chendoszko, tel. 0504194396
WAŻNE!!!
14 listopada 2006
Ważna informacja! Zmiana miejsca i czasu Zgrupowania misyjnego generatora północnego! (formularz zgłoszenia). Prosimy, poinformujcie znajomych. Dzięki uprzejmości zboru Dobra Nowina w Białymstoku udało się ocalić to Zgrupowanie w tym roku! :) Dzięki zmianie miejsca Podlasie będzie miało bliżej :) Teraz nie ma wykrętów! Do zobaczenia na Zgrupowaniu...
BACZNOŚĆ!
12 listopada 2006
Ogłaszam mobilizację dla wszystkich żołnierzy Jezusa Chrystusa z brygady GENERACJA T., drużny POMORSKIEJ. Wkrótce poligon w Białogardzie, 1-3 grudnia. Nie ma mowy o pozostaniu w tym czasie w koszarach, dezercja niedopuszczalna. Wkrótce więcej szczegółów...
GIŻYCKO-PROBLEM
12 listopada 2006
Niestety pojawiły się problemy ze Zgrupowaniem generatora północnego w Giżycku. Możliwa zmiana miejsca i terminu Zgrupowania. Problemy są niezależne od generacji t. O wszystkim będziemy informować na bieżąco na stronie, wyślemy informacje do zborów. Staramy się poukładać to od nowa. Pprosimy o modlitwę.
CIEKAWE DOŚWIADCZENIE
11 listopada 2006
Wyjazd na Podlasie okazał się ciekawym doświadczeniem :) Obaliliśmy wiele stereotypów! Najważniejsze, że młodzież z Podlasia zachęcona do misji, a zbór w Dubiczach otworzył przed nami drzwi. To już niemal pewne, że w 2007 na Podlasiu odbędzie się misja prowadzona przez generację t. Chwała Bogu. Młodzież z Podlasia zachęcamy do bezkompromisowego życia i głoszenia Ewangelii! Niech Wam Bóg błogosławi!
JESTEŚ GOTÓW?
2 listopada 2006
Generator Północny rozkręca się, sięgamy dalej, sięgamy po misjonarzy. 4-5 listopada robimy wypad na Podlasie, a 3 tyg. później spotykamy się na Zgrupowaniu misyjnym w Giżycku (formularz zgłoszenia). Naprawdę warto się wybrać na to spotkanie. Goście ze szkoły Chdn poprowadzą wykłady z dramy, pantomimy i skeczbordu, a TDS poprowadzi warsztaty z hip-hopu. To bogate wyposażenie praktyczne. Głównym wykładowcą będzie Josh Cagle z ChdN. Wierzymy, że to Bóg przygotowuje nas do duchowego boju o nasz region! Do zobaczenia na Zgrupowaniu...
BAZA CENTRUM !
2 listopada 2006
10-12 listopada w Warszawie w Zborze KZ na Siennej odbędzie się kolejne spotkanie młodzieży z Okręgu Centralnego (szczegóły: www.bazacentrum.pl). To także szczególny czas dla nas, Twardziele! generacji ma tam swoje warsztaty i będziemy zachęcać wszystkich do głoszenia Ewangelii podczas wieczoru misyjnego. Proszę, módlmy się o to spotkanie i weźmy w nim udział! Byłem na nim rok temu i to był naprawdę dobry, Boży czas! Jednym z naszych obecnych priorytetów w generacji jest rozkręcenie generatora w Okręgu Centralnym, podczas kolejnych wakcji chcemy poprowadzić tam kilka misji. W tym regionie jest naprawdę dużo młodzieży, a jeśli chodzi o wyzwania do głoszenia Ewangelii... sami wiecie: największe miasta, w okolicy naprawdę niewiele zborów. Bóg ma plan dla tej części Polski! Jako generacji bądźmy gotowi, by być narzędziem w Jego rękach!
SIŁOWNIA 2006!
2 listopada 2006
Już za tydzień, 10-11 listopada w Poznaniu w zborze KZ odbędzie się spotkanie młodzieży Okręgu Zachodnio-Wielkopolskiego (szczegóły: www.kz.pl). W tym Okręgu jako generacji działamy w 2 generatorach: Zachodnie Pomorze i południowa część Wielkopolski. Prowadziliśmy juz tam misje, ale chcemy więcej :). Młodzież jest tam bardzo rozpalona do głoszenia Ewangelii. Podczas tego spotkania będziemy mieli możliwość przedstawić wizję, plany i zachęcić wszystkich do misji. Proszę, módlmy się o ten czas i włączmy się w działania w tym Okręgu! W najbliższych miesiącach planujemy przeprowadzić tam kilka zgrupowań generacji, a podczas wakacji mnóstwo misji:)!
W JEDNOŚCI SIŁA!
28 października 2006
Kochani chciałabym Wam przekazać coś, co jest głęboko w moim sercu. Skończyły się wakacje, czas misji i nawiązywania nowych relacji. Wielu z nas musiało wrócić do szarej rzeczywistosci :( Miedzy innymi ja, muszę przyznać, że to trudny okres w moim życiu, ale pokazuje mi jak bardzo potrzebuję wsparcia... wsparcia przyjaciół, modlitwy i zwykłego pytania: co u Ciebie słychać? Waszego wsparcia!!! Bóg dał nam siebie nawzajem, to Jego dar ;) Wiem,że często czujecie się samotni i niepotrzebni - ja też... Dlatego proszę Was rozejrzyjcie się dookoła może właśnie ktoś potrzebuje Waszego wsparcia, modlitwy, dobrego słowa. Na misji uczymy się działać w jedności, często powtarzamy:w jedności jest siła!!! Amen! To prawda i ten fakt się nie zmienia z naszym powrotem do domów! Wiem jak wiele Wy wnosicie do mojego życia, jak często przyjaciele pocieszali mnie, modlili się o mnie, czy po prostu wysłuchali. Wiem również, że w dzisiejszym świecie góruje egoizm, ale MY dzieci Boże powinniśmy być otwarci na ludzi, nie skupiać się tylko na sobie. Musimy nawiązywać nowe relacje i dbać o nie, a także mieć wrażliwe serce na innych ludzi, oni potrzebują Waszego czasu... Pozdrawiam i ściskam wszystkich moich przyjaciół - dziękuję Bogu i Wam za to, że jesteście.
SPOTKANKO/INSPIROWANKO
28 października 2006
Dzisiaj w Olsztynie mieliśmy okazję do międzyzborowego spotkania z młodzieżą z Kościoła Chrystusowego. Było sporo inspiracji i zachęcania do działania dla Boga. Resztę w sercach wykonał Bóg. To był świetny czas! Pozdrawiamy Warmińską, a innych twardzieli zachęcamy do rozpuszczania wirusa misji, bo potrzeba robotników! :) Dzisiaj też dowiedzieliśmy się, że filmiki z misji były pokazywane na konferencji w Ostrawie. Ludzie z Czech i USA chcą włączyć się w nasze działania misyjne i... uczyć się od nas! Takie rzeczy to tylko w... hm, przepraszam - U BOGA! :)
WYJAZD DO HAJNÓWKI
18 października 2006
Nic nas nie zatrzyma przed dotarciem do Hajnówki :) Jak Pan da, to 4-5 listopada spędzimy tam czas na mini zgrupowaniu mającym na celu zapalenie misjonarzy do działania. Z Olsztyna wyrusza ekipa 2 samochodami (1 już mamy). Mamy nadzieję, że wszyscy będą zachęceni i zainspirowani do misji i głoszenia Ewangelii Zatem, Hajnówko - do zobaczenia :)
PROSTO Z SERCA
17 października 2006
KOCHANI...
Chcę podzielić się z Wami czymś wspaniałym, czymś, co jest w moim sercu. W tym roku jadąc pierwszy raz na misje nie wiedziałam, czego sie spodziewać - trochę miałam stracha po tym, co słyszałam- robaki w lodówce, ciężka praca i nieprzespane noce... Na szczęście nie było tak źle;) Jednak jadąc na misje miałam jedno pragnienie - podzielić się skarbem, który mam, skarbem który mnie nic nie kosztował, jednak jak jest bezcenny. Tym skarbem jest ŻYCIE, które dostałam od Jezusa. Zrozumiałam, że mogę pomóc niejednej osobie dzięki Jego miłości. I dzięki BOGU tak tez się stało...
Jaka to radość, gdy przez nas BÓG zmienia czyjeś serce, wyciąga ludzi z dna. Tyle osób czeka, ojej, gdy o tym pomyślę nie mogę doczekać się następnych wakacji i już mam ochotę się pakować;)
Tak często inwestujemy w coś swój czas, pracę, pieniądze zwykle spodziewając się zysku. Misja jest dla mnie inwestycją w ludzkie życie, a przecież nie ma nic cenniejszego - my chyba wiemy o tym najlepiej Kochani.. :) Trzymajcie się cieplutko Skarbeńki ;) Pozdrawiam...:)
ZAPROSZENIE
16 października 2006
Dostaliśmy zaproszenie na Konferencję Młodzieżową w Łodzi w dniach 3-5 listopada. Temat konferencji to TERMINAL czyli: Jak nie zgubić się w świecie możliwości, dylematów i wyborów? Organizatorem jest Kościół Wolnych Chrześcijan. Więcej informacji u Dawida lub Luke gg 7675007.
PODLASIE DZIAŁA
11 października 2006
Fajnie było poznać was, młodzież z Podlasia :D was wszystkich - Melkę, Edytę, Ernę, Bodzia, Artura, Asię, Ruth, Kubę, Janka, grupę z Czeremchy, zespół - świetnie graliście na instrumentach. Na perkusji, bassie, elektrycznej gitarze i flecie na ZJEŹDZIE MŁODZIEŻOWYM W ZAWISZYNIE. Dzięki Panu mogłem was poznać, dużo o was mogłem się dowiedzieć, co działacie, że prowadzicie misje, głosicie Ewangelię ludziom i pomagacie potrzebującym. Niech wam Pan Błogosławi w tym, co czynicie. Do zobaczenia na sylwestra lub na zjeździe. Chciałbym was wszystkich odwiedzić na Podlasiu. Duźo słyszę pozytywnych słów o was u mnie w zborze i nie tylko w innych też... Niedługo powiny byc na stronce zdjęcia ze zjazdu z Zawiszyna na www.kwch.er.pl lub na www.ckm.kom.pl Zapraszam też na forum kwch w dziale forum na www.kwch.er.pl
Dzięki, że mogłem część z Was poznać. Do zobaczenia.
MALBORK RAZ JESZCZE
11 października 2006
Hej, raz jeszcze o konferencji w Malborkowie: do spania oczywiście śpiworki i coś miękkiego pod kręgosłup. Przypominam o zgłoszeniach. Zgodnie z wcześniejszymi ustaleniami (w Olsztynie) obecność liderów GT obowiązkowa; reszta twardzieli gorąco zaproszona.Pozdro
TYLKO WYTRWAĆ
04 października 2006
Hello Twardziele! Dziękuję Wam za wsparcie, które dostałam od Was, kiedy byłam na praktykach...daleko od domku i przyjaciół. To było dla mnie wielkie doświadczenie. Myślałam, że jestem zdana tylko na siebie, wśrod całkiem obcych mi osób... Lecz Pan Jezus pokazał mi swoją obecność, pomagał mi. Jest moim najwspanialszym przyjacielem! Tak bardzo Go kocham! Tteraz, kiedy zbliża sie zima i daleko od misji i do misji, trzeba wytrwac w tej wierze i przekonaniu, że w Panu jest wszystko możliwe... Bóg oczekuje od nas tej wytrwałości....Trwajmy w Nim, bo to jest najwspanialsze co mogło nas spotkać.... Pozdrawiam i do zobaczenia!
NARODZINY
01 października 2006
I to jest news! Zbyszek Zarożny, lider generatora zachodniego został tatusiem! :) Z jego relacji wynika, że: {Monika urodziła się 24.09 o 11.25. Ważyła 3280 i mierzyła 54 cm. Jest zdrowa jak rybka (10 punktów). Nie wiem czy coś jeszcze. Nigdy nie pisałem o dziecku...)
Cała trójka (dzielna mama Madzia) jest już w domku. Tak oto witamy nową twardzielkę - kochani, niech wam Wszechmogący błogosławi!Aaaaa... fotki do obejrzenia w naszej galerii
WSPANIAŁY CZAS
01 października 2006
Misja w Zebrzydowicach była moją pierwszą misją. Jechałam na nią i jeszcze w drodze zastanawiałam się czy dobrze robię. Jednak nasz wspaniały Bóg wiedział, że powinnam tam być i dzięki Niemu mogłam usłużyć innym. Poznałam wielu fajnych ludzi, którzy tak jak ja kochają Boga i chcą się tą miłościa podzielić z innymi. Wierzę, że to nie był stracony czas, który zaowocuje przemianą ludzi w Zebrzydowicach! Zasiane ziarno na pewno wykiełkuje!
Pozdrawiam wszystkich Twardzieli oraz naszego lidera Zbyszka, który wytrzymał mimo wszystko z nami:-)
SMALL KONFERENCJA
01 października 2006
Zapraszamy was na small konferencję o tematyce misyjnej - dla odmiany :-)
Miejsce: Zbór KZ w Malborku. Czas: 20-22 października. Start: piatek g. 19.00, zakończenie: niedziela g. 12:00. Opłata: 15 PLN (w tym sobotni obiadek). Gościem i priczerem konferencji będzie Andrew Yeoman wraz z grupą młodzieży z Walii. Koniecznie daj znać zanim przyjedziesz, do 15 października. Kontakt: 0508 360 340
SPOTKANIE LIDERÓW
09 września 2006
Na piątek i sobotę 15-16 września planujemy spotkanie liderów generacji t. w Olsztynie. Spotykamy się w piątek o 18-tej w olsztyńskim zborze. W sobotę dyskusje panelowe o dalszym funkcjonowaniu misji. Liczymy na wasze przemyślenia i pomysły. Dużo pracy przed nami, warto wszystko przedyskutować i przemodlić. Szczegóły spotkania u Krzysztofa Matuszewskiego, kom: 606692285
PHP
09 września 2006
Pracy nad funkcjonowaniem serwisu generacji coraz więcej, a jeśli strona ma się rozwijać i być wzbogacona o forum, blogi, itp., to koniecznym staje się wsparcie o cms i php. Dla wielu to brzmi tajemniczo, jednak ci, którzy się na tym znają zrozumieją o co chodzi. Krótko: szukamy wśród twardzieli osób, które wiedzą i potrafią użyć cms-ów, php i mysql. Jeśli jesteś taką osobą skontaktuj się z biurem. Praca raczej społeczna... :)
POMOCY!
05 września 2006
Modlę sie o to, abyście przyjechali do mojego miasta. Ludzie potszebują Bożej miłości i uwolnienia od wszelkich nałogów proszę was pomóżcie mi zwiastować Ewangelię, pomóżcie mojemu miastu!
...ZEBRZYDOWICE
02 września 2006
...heh, co tu dużo pisać, to była kolejna niepowtarzalna, niezwykła, niesamowita misja, mimo, że była troszke krótsza niż normalnie, to naprawdę było super, bo wiem, że Bóg był z nami i nas prowadził! I do tego mnie zadziwił. OoOo... Bóg jest dobry i może wszystko. To co się tam działo było dla mnie czymś, co zapadło głeboko w moje serce. ...och dziękuje Bogu za wszyskto, przede wszystkim za to miasto. Pozdrawiam tych wszystkich, ...wielkich Twardzieli! :-)
Z MISJI
01 września 2006
Hej! Chciałem się podzielić tym co w tym roku przeżyłem na misjach. Bóg mi tak wspaniale pobłogosławił, że mogłem być na 4 misjach z GT (Wołczyn, Namysłów, Wrocław/Siechnice, Żory) byłem także jednego dnia w Oleśnie. To był wspaniały czas. Każda misja była inna, ale każda wniosła wiele do mojego życia. Przeżyłem niesamowite doświadczenia. Czasem było bardzo ciężko, ale zawsze Bóg nam pomagał i mogliśmy stanąć w jedności, by głosić Ewangelię. Kiedy patrzę na siebie sprzed wakacji z dzisiejszej perspektywy to widzę niesamowitą zmianę w sobie i wiem, że tylko Bóg mógł tego dokonać, bo On jest wszechmocnym i cudownym Bogiem. Chciałbym podziękować wszystkim liderom – wykonujecie naprawdę niesamowicie ciężką pracę dla Boga, jesteście wspaniali!
Dziękuję też wszystkim ludziom, którzy byli na misji i tak wiele dla mnie zrobili. Naprawdę był to wspaniały czas i cieszę się, że nie wybrałem wakacji z rodzicami za granicą tylko misje.
Zachęcam Was abyście jeździli na misje. Bóg niesamowicie działa. Pozdrowienia z Namysłowa.
KOŚCIERZYNA
31 sierpnia 2006
Razem z Duzkiem przesyłamy pozdrowienia z Kościerzyny dla całej ekipy, co była u nas z misją. Do zobaczenia.
POZDROWIENIA
31 sierpnia 2006
Już za Wami tęsknimy. Nie możemy doczekać się następnego spotkania. Amadeusz i Patryk też myślą o was. Pozdrowienia dla Białogardu!
TYLKO W BOGU!
26 sierpnia 2006
Chciałam się podzielić z wami moimi przeżyciami z misji w Namysłowie. Była to moja pierwsza misja w tym roku i pojechałam na nią zaraz po zlocie. Naszą liderką była Patrycja i nie było nas zbyt wiele. W pierwszy i drugi dzień misja zapowiadała się na totalną katastrofę! Nic nam się nie udawało, zdarzały się sprzeczki, a do tego wszyscy byli zmęczeni i nie mieli na nic ochoty. Aż w końcu we wtorek wszyscy spotkaliśmy się, żeby to omówić. Patrycja powiedziała, że możemy jechać do domu, jeśli to się nie uda... Kilka osób płakało, ale zaczęliśmy się modlić o jedność i siłę do Boga. Bóg w tym samym dniu dał nam jedność, ochotę do pracy i radość. Wieczorem przedstawiliśmy na rynku nasz program i wiele ludzi nas słuchało. Najwspanialsze dla mnie było to, że do końca misji byliśmy cały czas w wielkiej jedności, kiedy coś robiliśmy, czuliśmy się jak rodzina. Mogliśmy razem śpiewać, tańczyć, grac w pantomimach i przeprowadzać ankiety i dawało nam to niesamowitą radość, szczególnie, ze ludzie chcieli nas słuchać. Także pamiętajmy o tym, że jeśli jedziemy na misję i chcemy coś robić, najpierw musimy się modlić! Bo tylko w Bogu będziemy zwycięzcami :)
JEDZIEMY
24 sierpnia 2006
Byłem na misji w Kowalkach pierwszy raz i bardzo mi się spodobalo pomaganie ludziom w odnalezieniu Chrystusa. Jadę z Michałem do Kościerzyny i się cieszę.
Daniel {DANY}
Siemka byłem już na misji w Białogardzie i jeździłem na warsztaty.Wydaje mi się, że mogło być trochę lepiej w Kowalkach.Pozdrowienia dla wszystkich misjonarzy:-)
Michał {MISIEK}
MISJA SUSZ
23 sierpnia 2006
W poniedziałek zapraszam Szacowne Grono do Susza - rejestracja w świetlicy przy ulicy Koszarowej 15A. Od rana... do obiadku (o 14:00). Wieczorem ruszamy do pracy! Tel. kontaktowy: 509985883
ZEBRZYDOWICE
23 sierpnia 2006
Hello! Chciałam szkryfnąć parę słów na temat misji w Zebrzydowicach, wiosce kilka km obok Cieszyna. Było niesamowicie! Pan Bóg dał nam super grupę - ok. 30 osób - naprawdę taki klimat, że ej.. :) Mieliśmy świetne miejsce, do którego przychodziło masę nastolatków, z którymi graliśmy gadaliśmy i w ogóle. Płakali jak wyjeżdżaliśmy! Cudownie... Wow! Ludzie robić coś dla naszego kochanego Boga jest n i es a m o w i c i e ! Pozdroofki serdeczne dla wszystkich Twardzieli i oczywiście dla naszego genialnego lidera - Zbysiu rulezz :P
KOWALKI, PO MISJI
21 sierpnia 2006
Chcę publicznie podziekować: po pierwsze naszemu Bogu Ojcu, który dzieki Panu Jezusowi przez Swego Ducha działał w nas i przez nas w Kowalkach - WIELKIE DZIĘKI, PANIE!; po drugie wszystkim wam, twardziele, którzy razem ze mną służyliście ewangelii w Kowalkach (generator pomorski) - JESTEŚCIE WSPANIALI! To dla mnie i mojej Małgosi niezmierne szczęście, że jesteście z nami i że razem możemy być Bożymi współpracownikami.
Pamiętajmy w modlitwie o misji w Kościerzynie, chętni - zgłaszajcie się do Jaro.
KOWALKI, PO MISJI
20 sierpnia 2006
Chcę przedstawić krótką relację z naszego pobytu w Kowalkach k. Białogardu. Był to mój pierwszy wyjazd na misję GT. Wcześniej byłem na warsztatach i słyszałem jak było na innych misjach, byłem nawet podczas na misji w Białogardzie, ale dopiero wyjazd do Kowalek pokazał mi jak wspaniałe jest to przedsięwzięcie i zachęcił mnie do pracy.
Uwierzyłem, że ludzie na wsiach mogą się nawracać, i że niekoniecznie trzeba żyć w mieście, aby być chrześcijaninem.
Kowalki to niewielka wieś (ok 150 m.), było ok. 20 osób i ok. 10 dzieci. Sołtys wsi okazuje się być otwarty na Słowo Boże, podczas piątkowego spotkania wieczornego modlił się o przyjęcie Jezusa. Ma dużą rodzinę (8 dzieci). Te, które były w Kowalkach, były na naszych spotkaniach. Pewien osiłek Paweł (19 l.), ochotniczy strażak, powiedział w sobotę, że nie musimy wcale wyjeżdżać. Jednak najbardziej ucieszył mnie SMS od Tomka, któremu mówiłem trochę o moim życiu i tym, jak Jezus je zmienił, napisał mi dzisiaj (niedziela), że będzie się o nas codziennie modlił. Jezus może skruszyć serce każdego rodzaju. Na misji tej nie było zbyt dużo pracy - przerzucanie drewna w jednym gospodarstwie, praca ogrodowa, no i malowanie płotu. Były trzy mecze futbolowe, żadnego nie wygraliśmy z Kowalkami, ale za to ostatni to przegrana tylko 4:5. Poprzednie były sromotne. Ta misja nie była też zbyt twardzielowa, bo nocowaliśmy znowu w szkole na materacach, była ciepła woda i prysznice, a do tego codziennie obiady. Na ostatnim były schabowe :) Szczerze mam nadzieję (poprawka - wiarę), że kiedyś w Tychowie powstanie zbór. Ale póki co będę się modlił o zorganizowanie misji w Sadkowie, gdzie mieszka moja babcia i mam dużo znajomych, bo kiedyś tam mieszkałem. Mój wujek jest wójtem gminy, i o niego też się będę modlił (powiedzcie Amen, proszę).
Jeszcze jedno, mam nadzieję, że Kowalczanie póki co zasilą zbór w B-rdzie, a nie w Koszalinie ;) Pozdrawiam wszystkich z Malborka i Koszalina i Łodzi - i Warszawy, którzy byli w Kowalkach]
MISJA ŻARÓW
17 sierpnia 2006
Dwa tygodnie temu byliśmy na misji w Żarowie!!! Było SUPER!!! Wielu młodych ludzi mogło usłysze Ewangelię i mamy nadzieję, że to zaowocuje powstaniem Kościoła w tym mieście. Serdeczne podziękowania dla niezastąpionego Lidera Adama Rakoczego! Wykonujesz wspaniałą prace dla Boga. Jesteśmy z Ciebie dumni!!!!
DZIĘKUJĘ
14 sierpnia 2006
Wczoraj byłam w waszym zborze w Elblągu. Zaprosił mnie tam mój przyjaciel Jarek. Ja należę do kościoła katolickiego, ale postanowiłam przyjść. Bałam się wejść do środka, mimo to weszłam. Już po chwili śpiewałam razem ze wszystkimi naszemu Panu na Wysokości. W pewnym momencie łzy popłynęły mi po policzkach. Czułam się szczęśliwa, że tam jestem. Wysłuchałam kazania i zrobiło mi się wstyd. Nawróciłam się już jakiś czas temu, jednak byłam jeszcze na drodze. Wciąż na niej jestem. Moje serce jest na rozdrożu. Staram się ze wszystkich sił, aby moja wiara stała się pełniejsza. Cieszę się, że ktoś mi otworzył oczy na Boga i pomógł mi wejść na tę drogę...
JESTEM SZCZĘŚLIWA
09 sierpnia 2006
Kocham Was Twardziele :) Widząc tylu ludzi, którzy wychodzą do modlitwy każdy z nas nie potrafi kryć w sobie tej radości... Bóg cudownie działa :) Chwała Mu za to! Tyle uzdrowień i świadectw, które mnie budują - to jest niesamowite :) Jestem szczęśliwa, że mogę z Wami być, że mogę cieszyć się naszą pracą… BÓG JEST CUDOWNYM PRZYJACIELEM KAŻDEGO CZŁOWIEKA!
MISJA W OLESNIE
09 sierpnia 2006
Startujemy 14 sierpnia 2006 o 18:00 w zborze przy ul. Krasickiego 22 /Dom Harcerza/. Wiecej info u Patrycji tel. 692665188
CIKAWOSTKA
06 sierpnia 2006
Ostatnio trafił do biura ciekawy wpis. Oczywiście anonimowy bo autorowi zabrakło odwagi, żeby się podpisać... :(
To takie trochę dziwne... można powiedzieć że sekta. Tak wy jesteście sektą... Może w końcu ktoś wam to uświadomi. Bożego dnia.
Drogi Anonimie - odsyłamy na stronę MSWiA. a potem na: stronę naszego Kościoła. Sprawdź co Pańtwo Polskie mówi o nas, a potem zastanów się czy rzucając takie oszczerstwa (łamiąc prawo), postępujesz uczciwie...
CEL: MORĄG
06 sierpnia 2006
Pierwsza misja MORĄG odbędzie się w miejscowości Jurki pod Morągiem. Spotkanie organizacyjne w poniedziałek 7 sierpnia od rana w KZ w Morągu przy ul. Przemysłowej 7. Zabierzcie ze sobą namioty - nocujemy we wsi. Kontakt do lidera: Daniel Różański 508293821.
KOSZALIŃSKA INWAZJA
05 sierpnia 2006
Już wkrótce wybieramy się do Koszalina, a dokładnie do wsi Kowalki położonej 47 km od Koszalina, gmina Tychowo. Zbieramy się w poniedziałek (14 sierpnia) w Koszalinie. Skontaktuj się wcześniej z pastorem Markiem Kurkierewiczem (kom. 608 572 272), a on powie ci, gdzie dokładnie masz się zjawić lub odbierze cię z dworca. Można też jechać bezpośrednio do Kowalek (szczególnie twardziele z Białogardu) żeby uniknąć nadrabiania drogi, ale też dajcie znać wczesniej. Śpimy pod namiotami, więc musicie je przytachać ze sobą, jakiś śpiworek i materacyk też się przyda. Standartowo, jak na każdą misję, zabieramy ubranie sportowe, robocze (do prac społecznych). Osoby niepełnoletnie pisemko od rodziców. UWAGA!!! Osoby, które nie zgłosiły się dotąd przez stronkę - zróbcie to jak najszybciej, lub dajcie znac telefonicznie. Kontakt: Andrzej Robaczek, tel. 508 360 340. Please, prejmy o ten czas. Do zobaczenia.
W BARTOSZYCACH
02 sierpnia 2006
Kilka dni temu zakończyła się misja w Bartoszycach. Już od pierwszych dni można było odczuć Bożą rękę i ochronę nad wszystkim. Namiot ewangelizacyjny stał w chyba najbardziej znanym i odwiedzanym miejscu miasta - wielkim placu, gdzie każdego wieczora młodzież spędzała wolny czas. Naszym pragnieniem było nieść przesłanie Ewangelii do rówieśników, pokazać, że można żyć inaczej. Jednak Pan działał na swój sposób. Na głoszone Słowo i organizowane przez nas koncerty, poza dziećmi w dużej mierze zareagowały osoby dorosłe, poranione grzechem i zniechęcone życiem. Wiele z nich pragnęło modlić się o uwolnienie z nałogów, część postanowiła spróbować naśladować Jezusa. Na pierwszy rzut oka może się wydać, że nasza praca nie przyniosła oczekiwanych rezultatów, nie nawracały się tłumy i nie było wielkich znaków. Jesteśmy jednak przekonani, że udało nam się, jak nikomu wcześniej, zasiać mnóstwo dobrego Słowa w serca tych ludzi, pokazać, że rzeczywiście można żyć inaczej. Chwała za wszystko Jezusowi.
UFAJCIE BOGU!
30 lipca 2006
Kochani właśnie wczoraj skończyła się misja w Namysłowie.Jak dla mnie to był niesamowity czas. Mogliśmy widzieć jak Boża obecność się manifestuje wśród nas. Na każdej naszej społeczności porannej czy wieczornej coś się działo. Kilka osób zostało ochrzczonych Duchem Świetym, kilka otrzymalo słowa proroctwa od Boga. Jeśli chodzi o wyjście do ludzi - efekty to tak około 8 osób oddało życie Bogu. To było niesamowite. Bóg działał w każdym z nas. Kształtował nasz charakter i mimo, że nieraz byłlo ciężko, byliśmy zniecheceni, to jednak wiedzieliśmy dla kogo to robimy i to dodawało nam siły. Wiedzielismy, że jeśli Bóg z nami to którz przeciwko nam. Dla mnie zbudowaniem byli chłopcy z Olczyna, którzy nawrócili się na tamtej misji i przyjechali, by się umocnić, zmienic swe życie. Na koniec misji mogliśmy widzieć jak wiele Bóg w nich zmienił.Cieszę się, że mogłam tam być, bo naprawde wiele się we mnie zmieniło. Wiem, że chcę się tego trzymać. Naprawdę Chwała Bogu. Zachęcam - jedźcie na misje, jeśli macie taką możliwość. Jesli bardzo chcecie, a macie jakieś przeszkody, np. finansowe, to oddajcie to Bogu, a On się zartoszczy. Ja tak zrobiłam i dlatego mogłam być w Wołczynie, Namyslowie i mogę jeszcze jechać do Wrocka .Ufajcie Bogu!
BÓG PRZYJACIELEM
29 lipca 2006
Każda misja pokazuje mi coś nowego. Odkrywam to z dnia na dzień. Jest to obecność Boga w moim życiu. Jadąc na misję, aby mówić o Bogu, uśmiecham się, bo tak bardzo się cieszę, że obok mnie idzie Jezus. Przez ostatni czas Pan tak cudownie do mnie przemawia i tak wiele mi pokazuje. Dzięki GT poznałam wielu moich nowych przyjaciół, dzięki którym obserwuję działanie Boga w ich życiu.
Pokazali mi jak można oddać się Bogu, poświęcić całe swoje życie dla Niego! :) Chcę Mu usługiwać i głosić, że BÓG JEST WSPANIAŁYM PRZYJACIELEM CZŁoWIEKA I KOCHA NAS OGROMNĄ MIŁOŚCIĄ, JAKIEJ ŻADEN Z NAS NIE JEST W STANIE SOBIE WYOBRAZIĆ…
MISJA W WAŁCZU
25 lipca 2006
Kilka informacji dotyczacych misji w Wałczu.
Spotykamy sie w poniedziałek w Wałczu w tamtejszym zborze (ul. Wilcza 8A), do godz. 16. Pastor Darek Wujciuk może odbierac nas z dworca, tel. do niego: 603789969.
Dojazd do Wałcza: pociagiem do Piły, a z Piły busem do Wałcza (busy co pół godziny). Misja odbędzie pod Wałczem, w pobliskiej wiosce do której zawiozą nas w poniedziałek wievczorem. Nocujemy w szkole, wystarczą więc karimaty i śpiwory. Módlcie sie o ten czas, wierzę, że to będzie czas wspaniałego działania Ducha Świętego, wiec przygotujcie się! Telefon kontaktowy do lidera: Jarek Turzyński, 501811246.
JESTEŚCIE SUPER!
24 lipca 2006
Jesteście naprawde extra ludźmi, byłem w tym roku na misjach w Białogardzie i Krzemieniewicach. Wiele Bóg mnie nauczył, bardzo mnie kształtował i wiem, że Jestem Bogu potrzebny, i będę mu służył do końca... Dziękuję Mu, źe mam tak wspanialych przyjaciół w generacji. Na zlocie odkryłem, że takich wspaniałych ludzi jak twardziele nie znajdzie się nigdzie. Bardzo sie zżyłem z twardymi z Białogardu i Koszalina, naprawde extra ludzie - dziękuję, że jesteście, i dziękuję też liderom, że jesteście tak bardzo kochani - patrzac na Was, moge za Was tylko Bogu dziękowaź, jesteście Wspaniali. Dziękuję liderom - Krzysiowi, Andrzejowi, Danielowi i Jarkowi... dziękuję naprawdę:) Do zobaczenia na misjach jeszcze w tym roku :]
KROTOSZYN - ZDOBYWAMY WIELKOPOLSKĘ!
23 lipca 2006
Wkrótce czadowa misja w Krotoszynie! Szykuje się naprawdę dobry czas! Możesz przyjechać do Krotoszyna już w niedzielę (30.07). Zgłoś się do zboru Kościoła Zielonoświątkowego (ul. Benicka 37). Weź ze sobą karimatę i śpiwór (noclegi w zborze). Śniadania i kolacje we własnym zakresie, obiad zapewniony. Koszt: 30 zł (chyba, że już brałeś udział w te wakakcje w misji GT - wtedy opłata, jej wysokość, jest dobrowolna). Do zobaczenia tam, gdzie będą się działy cuda!!!
Kontakt z liderem: Krzysztof Matuszewski, kom. 606692285
BIESZCZADY
20 lipca 2006
24-29 lipca - Zarszyn k/ Sanoka.
Wyjazd ze zboru w Woli Piotrowej o godzinie 10.30. Następnie budujemy obozowisko na stadionie w Zarszynie. Nocować będziemy w namiotach wojskowych oraz świetlicy klubu Sportowego. Będzie tam sporo pracy społecznej, a póki co zgłoszenia zdominowały dziewczyny w wieku 14-17lat. Panowie są jeszcze wolne miejsca! A pracy na pewno nie zabraknie. Wierzę, że to będzie Boży czas i warto byśmy go oddali, by służyć Bogu i ludziom.
31 lipca do 6 sierpnia - Łupków k/Komanczy
Wyjazd podobnie jak do Zarszyna ze zboru w Woli Piotrowej o 10-tej. W poniedziałek będzie dużo pracy: koszenie boiska, budowa namiotów, lecz później będzie już spokojniej. Wracamy po roku do tej miejscowości. Będziemy korzystać z życzliwości władz tej miejscowości. Módlmy się o ten czas.
Wszelkie pytania w sprawie tych misji kierujcie do mnie - Piotr Wisełka 608403129 lub gg. 5442704
BARTOSZYCE-MISJA
20 lipca 2006
Spotykamy się w zborze w Bartoszycach, na ulicy Hubalczyków 2. Na miejsce dotrzeć najpóźniej do godz. 18. Jeśli macie jakieś pytania to dzwońcie do liderów: Ela Bartnikowska 697563932 Samuel Szymaniuk 507043492. Do zobaczenia w Bartoszycach
BOGUSZÓW-GORCE, WAŻNE!
20 lipca 2006
Natąpiła zmiana miejsca misji! Zamiast planowanej misji w Boguszowie, misja odbędzie się w Siechnicach koło Wrocławia i potrwa 2 tygodnie. Spotkanie 24 lipca w zborze na Sępiej we Wrocławiu. Kontakt z liderem, Jackiem Dudą - 600481797. Do zobaczenia!
MISJA W NAMYSŁOWIE
20 lipca 2006
Zbliża się misja w Namysłowie (24-29 lipca). Spotykamy się 23 lipca w zborze w Namysłowie. Zabierzcie namioty, karimaty i śpiwory. Więcej informacji udziela liderka, Patrycja Garbowska (kom. 508296449)
HEJ, TWARDE MIĘCZAKI!
20 lipca 2006
W pierwszym tygodniu lipca twardziele z Pomorza (i nie tylko) ruszyli na podbój Białogardu. Miejscowy zbór zaryzykował i pozwolił na dokonanie małego zamieszania w miasteczku. Big namiot w centrum, ponad 20 twardzieli, działania szeroko zakrojone: zajęcia z najmłodszymi, kluby młodzieżowe i... wieczory ewangelizacyjne z usługą pastora z Kanady Mirka Milewskiego. Dużo muzyki na poziomie, spora dawka Słowa, no i konkretna modlitwa, która otworzyła możliwość przyjęcia Zbawiciela niejednej osobie, uwolnienia i chrztu Duchem Świętym. Warto też zauważyć prace społeczne - malowaliśmy płot w domu dziecka; wzbudziło to wdzięczność w serduchu dyrekcji i zaowocowało obecnością grupy wychowanków pod namiotem. Niech Pan przez to otworzy drzwi dla ewangelii w tym miejscu. Amen
Nasze działania zostały zauważone przez jednego z księży rzymskokatolickich i ciepło opisane w lokalnej gazecie. Chwała Jezusowi !
Koniecznie muszę podziękować Jankowi i Małgosi, pastorstwu z Białogardu, całej ich słodkiej rodzince oraz wszystkim borowikom. Stanęli na wysokości zadania i przyjęli nas iście po królewsku. Noclegi, jedzonko, music, opieka nad namiotem itp. wzięli na swoje barki. To była czysta przyjemność z nimi wspólpracować. Chętnie będziemy tam wracać - o ile nas zaproszą : )
Apeluje do misjonarzy, którzy brali udział w tej imprezce - napiszcie na stronkę swoje wrażonka...
Bless you. Keep doing
SROKOWO, DZIAŁO SIĘ!
19 lipca 2006
To był TOTAL! Trudno opisać w kilku słowach... :) Ciekawa miejscowość, ciekawi ludzie. Misja przebojów i przełomów. Nie było lekko, ale Bóg manifestował się w niesamowity sposób. Nie tylko odganiając chmury :) Od początku jechaliśmy tam z wielkim przekonaniem w sercach i... wypełniło się! Młodzi ludzie, przychodzący na spotkania bardzo potrzebują ludzie. To nic nowego, ale w Srokowie Bóg przyciągnął do siebie wiele osób. Modlimy się o was Srokowianie, aby Bóg was prowadził ścieżkami sprawiedliwości. Dziękujemy za wszystko, nawet za brak kultury - Bóg kształtował nas w ten sposób. To niezapomniana misja, pozdrawiamy wszystkich ze Srokowa, 3majcie się Boga! Piszcie do nas przez stronę lub gg. Do zobaczenia na warsztatach po wakacjach :)
BIAŁOGARD
18 lipca 2006
Wróciliśmy z Białogardu. Bóg był z nami i objawiał się każdego dnia. Bóg używa młodych misjonarzy dla swojej chwały! Nasza młodzież jest najkochańsza na świecie, rozpalona Bożą miłością i chęcią służenia. To niesamowite, że tak wielu młodych ludzi pragnie służyć Bogu i ludziom. Dziękujemy Bogu za to, że mogliśmy być w Białogardzie. Składam wielkie dzięki pastorowi Jankowi, jego żonie Małgosi i całejemu zborowi za troskę o młodych twardzieli. Naprawdę nie chciało nam się wyjeżdżać.
ULNOWO W SKRÓCIE
09 lipca 2006
Bóg zaskoczył nas wspaniale! Takiego przyjęcia i otwartości, jakie spotkało nas w Ulnowie nie spodziewaliśmy się! :) Spotkania z dziećmi, koncerty, kluby młodzieżowe - na każdym z tych spotkań obecność Boża była odczuwalna. Świadectwem niech będzie fakt, że pomimo półfinałow MŚ, młodzież (prawie sami chłopacy) zamiast przed telewizorem spędzali czas z nami na klubach. Rodzice byli zszokowani, że przez tydzień nie było żadnej bijatyki, co do tej pory było normą. Jednak nie tylko młodzież. Wspaniałe rzeczy działy się z dziećmi i dorosłymi. Szkoda, że zawiodła Hajnówka, ale ta misja pokazała, że i same dziewczyny (było tylko 2 chłopaków) są w stanie działać jak mężowie Boży. 17-latki mówiły kazania i robiły wezwania, na które odpowiedziała większość młodzieży (ponad 30 osób). Ogólnie ok 100 osób postanowiło iść za Bogiem. To wszystko było niesamowite - Bóg jest dobry! A to dopiero 1 misja w naszym regionie... :)
MISJA POD WĘGORZEWEM
07 lipca 2006
10 lipca rozpoczynamy misję pod Węgorzewem. Spotykamy się tego samego dnia w węgorzewskim zborze zielonoświątkowym (ul. Jaracza 4, obok Muzeum Kolei) od godz. 10.00 do 15.00. Zabierzcie śpiwory i na wszelki wypadek namioty, gdyby udało nam się zorganizować nocleg w miejscowości, w której będziemy prowadzić misję. Kontakt: Tomasz Wróblewski, kom.: 602787263
MISJA W BRZEGU
07 lipca 2006
Spotykamy się w zborze, na ulicy Piastowskiej 2 w dniu 24.07. Można już tam być od godziny 12, jednak nie później niż do 18. Ze zboru zostaniecie odebrani i poprowadzeni do naszej bazy misyjnej, którą tego roku jest dom dziecka. W tymże domu będziemy spać i w jego okolicach działać. Ważne: zabieramy z sobą spiwory!
GT W BIAŁOGARDZIE
05 lipca 2006
Jest po prostu super, jestem pod wrażeniem! Chętnie uczestniczę w warsztatach i innych atrakcjach dot. MISJI ;) Pochodzę z wierzącej rodziny, ale nie zajmowałem się aż w taki sposób sprawami BOŻYMI... mam nadzieję, że bedzie super - misja jeszcze się nie skończyła! ;) Mam nadzieję, a raczej jestem pewny, że odnowię kontakt z JEZUSEM ;) PO PROSTU JEST COOL!
MISJA W RADOMSKU
03 lipca 2006
Misja w Radomsku, a dokładniej w Krzemieniewicach rozpocznie się w poniedziałek 10 lipca po południu. Wspólny wyjazd do Krzemieniewic ze zboru w Radomsku (ul. Kopiec 17) w poniedziałek o godz. 11.00. Do Radomska możecie przyjeżdżać już w niedzielę, jest możliwość przenocowania. Jeśli nie uda wam się dojechać do Radomska do 11.00 w poniedziałek, musicie dotrzeć do Krzemieniewic samodzielnie, kontaktujecie się z pastorem Wiesławem Gościejem (kom. 501659766). Zabierzcie namioty! Kontakt do lidera misji: Krzysztof Matuszewski, kom. 606692285.
MISJA W BIAŁOGARDZIE
29 czerwca 2006
Spotykamu się w Białogardzie w zborze KZ w poniedziałek po południu i zaczynamy o 20.00 modlitwą. Prośba do uczestników - weźcie ze sobą koszulki GT z poprzedniego roku. Więcej informacji u Andrzeja Robaczka, kom. 508360340.
MISJA W ULNOWIE
27 czerwca 2006
Kilka szczegółów co do misji w Ulnowie. Spotykamy się 3 lipca, w godzinach 10.00-15.00 przy boisku/świetlicy w Ulnowie. Najlepiej dojechać do Susza, a stamtąd 3 km do Ulnowa. Ważne: niezbędny namiot! Jeśli macie jakieś pytania to dzwońcie do lidera misji: pastor Krzysztof Matuszewski, kom. 606692285. Do zobaczenia w Ulnowie! :)
